01 kwietnia, 2007

Jak to by było z alfabetem?

A- Allende, Isabel, ulubiona pisarka
B- biały, tego koloru nie mogę ścierpieć
C- czekolada, wspaniały wynalazek
D- dlaczego, bo przecież warto wiedzieć
E- elfy, ponieważ wiem jak wyglądają
F- francuski, język nieprzyjemnie i bełkotliwie brzmiący
G- gg, najczęstszy sposób komunikacji
H- humoru poczucie, wspaniała zaleta
I- irytacja, często doświadczane uczucie
J- ja, a potem długo długo nic
K- koty, najwspanialsze ze wszystkich zwierząt, dzieło Natury doskonałe w 100%
L- leżę, gdy czytam, gdy jem i gdy tylko mogę
M- Magdalena, moje drugie imię
N- nie, najczęściej używane słowo
O- oscypek, prawdziwy przysmak
P- Piotruś :-) Moja lepsza połowa
R- Rojze, imię żydowskie w języku jidysz, po hebrajsku przekłada się na Szoszana (שושנה)
S- Stolarska, gdzie mieści się mój ulubiony pub
T- TC, moja branża
U- uparta, o czym każdy wie
W- Wiedeń, bardzo pięknie, bardzo smacznie, bardzo CK
X- x-promienie, moje wykształcenie nie podparte obecnie wykonywanym zawodem
Y- york, mały piesek który wygląda jak peruka, jego zaletą jest to że mało je i nie linieje
Z- zmęczenie, stan chroniczny w porze wiosennej